środa, 17 sierpnia 2016

2. Szlaban

Dziewczyny.. - wysapał- dobrze, że was znalazłem... James... on- nie zdążył dokończyć, bo mu przerwałam
-Co się stało Jamesowi?- zapytałam zaniepokojona ku zdziwieniu reszty
-On jest ranny... nawet bardzo.... chodźcie- powiedział i machnął ręką w naszą stronę. Popatrzałyśmy na siebie porozumiewawczo i szybkim krokiem ruszyłyśmy za Blackiem. Nim się obejrzałam staliśmy przed wejściem do ostatniego przedziału
-Ostrzegam- zaczął Syriusz- to, co tam zobaczycie może wami wstrząsnąć- jeśli to możliwe jeszcze bardziej zaniepokojone i blade jak ściany w SS (skrzydle szpitalnym dop. aut.) pokiwałyśmy na znak, że jesteśmy gotowe, aby tam wejść. Gdy Syriusz rozsunął drzwi moje serce zamarło. Na ziemi leżał James. Tak ten sam James Potter, który mnie tyle razy doprowadzał do szału nawet samym przeczesaniem tych rozczochranych kłaków. Ale ten widok był okropny. Leżał on w wielkiej kałuży krwi. Jego okulary były potrzaskane, a różdżka leżała obok niego na podłodze. Napewno się z kimś pojedynkował, pomyślałam. Łzy zebrały mi się pod oczami. On już nie żyje. Nigdy nie wyzna mi już miłości, przy całej szkole, nie będę już się wściekać na niego za te dziecinne kawały i odjęte punkty. Już nigdy nie usłyszę tego jednego zdania "Evans, umówisz się ze mną?" Podeszłam do niego i uklękłam nad jego ciałem i zaczęłam płakać. Dopiero uświadomiłam sobie jak on wiele zmieniał w moim życiu. To dzięki niemu moje życie nie było szare i przewidywalne. Nie żebym pałała do niego jakąś miłością, ale gdyby się trochę zmienił i zaprzestał trochę żartów i nie był taki arogancki, nie znęcał się nad innymi... To byłabym w stanie go polubić i traktować jako kolegę. W tym momencie usłyszałam nagły niepohamowany napad śmiechu, a po chwili drugi. Black i Potter zwijali się koło siebie ze śmiechu. Dopiero teraz to do mnie dotarło. Oni to zaplanowali. To był głupi żart. A pomyśleć, że ja się tym przejęłam. W moich oczach zagościły niebezpieczne ogniki oznaczające moją wściekłość.
-Wy imbecyle! Co wy sobie wyobrażacie! To wcale nie jest śmieszne!- zaczęłam krzyczeć
-Jednak trochę jest- powiedział Syriusz i zaczęli się jeszcze bardziej śmiać
-Och... Mam was dość! To było głupie! Ja myślałam, że tobie naprawdę się coś stało! I pomyśleć, że chciałam ci dać szansę Potter! Ale nie, Pan Wielki Szukający i Mam Wszystko W Dupie musi jak zawsze wszystko zepsuć.- powiedziałam, a raczej wykrzyczałam z pogardą w oczach
-Evans, co to za krzyki?!- powiedziała wściekła McGonagall- Potter, ty już zaczynasz wariować?! Oboje macie szlaban u pana Filcha, jutro, o 19.00- powiedziała i szybko opuściła ten przedział
Nie ma co, zapowiada się świetny nowy rok, pomyślałam z ironią.

wtorek, 16 sierpnia 2016

1. Początek wielkiej zmiany

Nawet nie wiem kiedy minęły wakacje i już dziś musiałam wracać do szkoły. Zaczynałam teraz 6 rok w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwardzie. Tak, jestem czarownicą. Od kiedy dowiedziałam się o tym rodzice są bardzo dumni, a siostra Petunia mnie nienawidzi... Chyba poprostu jest zazdrosna, ale się do tego nigdy nie przyzna. Właśnie dojechałam taxi na Dworzec King's Cross, bo rodzice niestety musieli iść dziś do pracy, nad czym moja mama strasznie ubolewała. Wyciągnęłam swój kufer, który nie był wcale lekki i zaczęłam go targać na peron. Przepychając się przez tłum ludzi odnalazłam właściwą ścianę pomiędzy 9, a 10 peronem i upewniając się uprzednio, że nikt mnie nie widzi wbiegłam w ścianę. Tym oto sposobem znowu jestem w świecie, który tak bardzo kocham. To właśnie tu dopiero poznałam siebie i nauczyłam się, czym jest prawdziwa przyjaźń. Zaczęłam wzrokiem omiatać spory tłum ludzi w poszukiwaniu moich przyjaciółek Dorcas Meadowes i Ann Lorens. Kiedy już myślałam, że ich nie znajdę w tym tłumie coś, a raczej dwa ktosie uwiesiły mi się na szyi.
- Iiiii..- zaczęłyśmy jak zwykle piszczeć jak opętane
-Lilka, jak ty nam wypiękniałaś, przez te wakacje- powiedziała Dor, która lustrowała mnie wzrokiem
-Nie tak jak ty Kochana- odpowiedziałam i wystawiłam jej język
-Ok dziewczyny, chodźmy poszukać wolnego przedziału zanim nam wszystkie zajmą- podjęła słuszną decyzję Ann. Wszystkie trzy zaczęłyśmy z trudem ciągnąć nasze kufry w stronę pociągu. W sumie ten rok jak na razie dobrze się zaczął. To znaczy jeszcze nie spotkałyśmy Huncwotów i jak dobrze pójdzie to także podczas podróży nie będziemy skazane na ich towarzystwo, jak przez ostatnie 5 lat było nam dane zaznać spokojnej podrózy. Dość szybko (biorąc pod uwagę to, że ledwo co taszczyłyśmy bagaże) udało nam się znaleźć pusty przedział.
-No to jak wam minęły wakacje od naszego ostatniego spotkania?- zapytała Dorcas. Była to jedna z najpiękniejszych dziewczyn w Hogwadzie. Ma 1,75m wzrostu, długie i lśniące ciemno brązowe włosy, granatowe oczy i dość wydatne kobiece kształty. W szkole jest bardzo popularna, zwłaszcza w świecie płci przeciwnej.
-Moi bracia doprowadzali mnie do szału. Cały czas tylko rozrabiają- powiedziała szybko Ann. Ona też jest bardzo ładna. Ma około 1.68m wzrostu, bardzo jasną cerę, piękne blond włosy lekko kręcone przy końcówkach, niebieskie oczy i jest bardzo szczupła. Interesuje się modą i często pomaga mi i Dor szykować się na randki iwg. Dość dobrze się uczy i podkochuje się w Remusie Lupinie. Naszemu Lunatykowi też ona nie jest obojętna, ale oboje są zbyt nieśmiali, żeby wyznać to drugiemu.
-U mnie standardowo nudno. Moja siostra dalej mnie nienawidzi, a mama histeryzuje, że zobaczy mnie dopiero w wakacje- powiedziałam z uśmiechem. I wtedy wszystko się zaczęło. Drzwi się gwałtownie otwarły i zobaczyłam w nich zmartwioną twarz Syriusza....
CDN
-----------
Hejka, mam nadzieję, że was nie zanudziłam tymi opisami ale na początku będzie ich jeszcze kilka, bo chcę was nakierować na dobry obraz osób i poniektórych rzeczy. Zachęcam do komentowania i dalszego czytania mojej opowieści :)
Pozdrawiam Rogata


poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Hejo !!!

Hejka!!!!
Nazywam się Rogata i witam was wszystkich na moim blogu. Wcześniej prowadziłam bloga, ale robiłam to zbyt chaotycznie i nie przetrwał on zbyt długo... :) Będę przedstawiała wam historie Huncwotów moimi oczami, a notki będą się pojawiały co tydzień w weekendy. Życzę miłego czytania
Pozdrawiam Rogata <3